23 etap. Medytacja.

 


Czyń wszystko, co czynisz, nie oczekując pochwały; ale niech wszystko, co czynisz, będzie takie, że nie można słusznie winić.

 

 MEDYTACJA

 

 Łaska.

 

Błagam Ojca o ten dar: aby wejść w radość Chrystusa zmartwychwstałego i zwycięskiego. Abyśmy mogli kontemplować pełnię życia, którą Jezus dla nas osiągnął. Proszę o głębokie radowanie się z Chrystusem i o posłanie na świat, by służyć misji Jezusa Chrystusa.

 

Refleksje.

 

Łaska bycia żywym, łaska doświadczenia zmartwychwstania w tobie nie jest tylko osobistym darem. Raczej, z wielką energią, należy dzielić się tą łaską z innymi i oddać ją w służbę misji Jezusa: szerzenia Dobrej Nowiny o Królestwie Bożym. Dzisiaj czujemy się odnowieni, ponieważ w tym samym momencie zobowiązujemy się wraz z Jezusem, naszym najlepszym "przyjacielem", do pomocy w realizacji Jego misji na ziemi. Ojciec nadal wylewa Ducha Chrystusowego na mężczyzn i kobiety naszych czasów. Jezus zawsze nas pociesza i posyła nas na misję, abyśmy pocieszali cierpiących, ubogich i wszystkich, którzy pragną zbawienia. Jak jest napisane: "Gdy posyłasz ducha swego, powstają, a Ty odnawiasz oblicze ziemi. (Psalm 104,30). Modlimy się dzisiaj do naszego Boga, abyśmy mogli wejść w radość i pocieszającą misję Jezusa Zmartwychwstałego.

 

W Ewangelii Mateusza znajdujemy Jezusa, który prosi uczniów, aby poszli do Galilei i tam Mu pomagali. Uczniowie byli tymi grzesznikami, których Jezus zaprosił, aby stali się Jego towarzyszami, tymi samymi, którzy na końcu okazali się zdrajcami. Jesteśmy teraz z nimi jedno, jako uczniowie w naszej pielgrzymce do Królestwa. Jesteśmy również zjednoczeni z innymi, być może bardziej grzesznymi lub bardziej wiernymi niż my sami. Ale to naprawdę nie ma znaczenia, ponieważ nasza siła i mądrość jest skupiona w Chrystusie. Nie bójcie się odpowiedzieć na Jego wezwanie. Gromadzimy się teraz na górze, w miejscu spotkania Boga z Jego ludem. Dla nas to miejsce może być slumsem, laboratorium, kościołem, kliniką, biurem, salonem, salą lekcyjną. Jezus daje nam naszą misję: iść, chrzcić, nauczać, kochać i nieść Boże Współczucie jako pojednanie dla całej ludzkości. Jesteśmy zaproszeni do wypełniania tej misji w każdej chwili i w każdych okolicznościach życia. Jezus wypowiada do nas najwspanialsze słowa: Obiecuje, że będzie z nami zawsze, w każdej radosnej i bolesnej chwili. Nawet jeśli nie czuję się godny, by przyjąć Jego obecność, Jezus zawsze będzie blisko mnie. Nawet jeśli jestem człowiekiem grzesznym, niewiernym i ograniczonym, Jezus pośle swojego Ducha, aby każdą ludzką sytuację przemienić w doświadczenie wzrostu.

 

Nawet jeśli nasza wiara może być mała, Jezus na nas liczy. Tomasz musiał uznać swój brak wiary, zanim został posłany do świata. Modlimy się, aby odpowiedzieć na wezwanie Jezusa, który zaprasza nas do pójścia za Nim na plażę i pozostania z Nim. Dołączamy do uczniów, którzy otrzymują Jego polecenie i błogosławieństwo.

 

Fragmenty Pisma Świętego do medytacji.

 

Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

Mt 28,16-20

 

 

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus.  Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę». A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!» Tomasz Mu odpowiedział: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».

J 20,24-29

 

 

Potem znowu ukazał się Jezus nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, czy macie co na posiłek?» Odpowiedzieli Mu: «Nie». On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę - był bowiem prawie nagi - i rzucił się w morze. Reszta uczniów dobiła łodzią, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko - tylko około dwustu łokci. A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili». Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości, sieć się nie rozerwała. Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!» Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?» bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im - podobnie i rybę. To już trzeci raz, jak Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?» Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś baranki moje!» I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?» Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś owce moje!». Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?» Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje!».

J 21,1-17

 

Zakończenie.

 

Na tym etapie naszej wewnętrznej pielgrzymki jesteśmy przyzwyczajeni do chodzenia z naszym przyjacielem i Panem Jezusem Chrystusem, rozmawiając swobodnie tak, jak jeden przyjaciel z drugim. Jeśli szczerze doświadczasz w sobie siły i łaski, błagaj Jezusa, aby przyjął cię pod swój sztandar, byś u Jego boku budował Królestwo Boże. Zakończ "Ojcze nasz".

 

 

Jeśli uważasz, że post może się komuś przydać to udostępnij go na swoich mediach społecznościowych!
 
Jeśli podoba Ci się mój blog i chciałbyś wspomóc jego rozwój, możesz Postawić mi wirtualną kawę
Z góry dziękuję za każdą "kawę"!😉
 
 
Jeśli masz jeszcze chwilę czasu zobacz  TUTAJ!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

23 etap. El Palau d’Angesola - Verdú.

1 etap dodatkowy. Manresa-Terrassa.