Historia Drogi.


W czasie swojej pielgrzymiej wędrówki Ignacy mijał wielu pielgrzymów, którzy podążali w przeciwnym kierunku. On zmierzał na południe w kierunku Montserrat, a następnie do portów, z których mógł popłynąć do Ziemi Świętej. Większość innych pielgrzymów na tych drogach podążała w przeciwnym kierunku niż Ignacy, zmierzając słynnym Camino Santiago w kierunku miasta Santiago de Compostela, gdzie zgodnie z tradycją chrześcijańską czczone są relikwie św. Jakuba Apostoła. Tak więc, niejednokrotnie podczas swojej długiej i czasami samotnej wędrówki, Ignacy musiał czuć, że płynie "pod prąd", gdyż krzyżował się z tak wieloma pielgrzymami płynącymi w przeciwnym kierunku. Możemy jednak myśleć o tym jako o metaforze bardzo charakterystycznej cechy duchowości Ignacego: każdy z nas musi rozeznawać szczególne wezwanie Boga do nas, to znaczy sposób, w jaki Bóg prowadzi nas, abyśmy szli dla "Jego większej chwały", używając popularnego wyrażenia jezuitów. I musimy być uważni na Boże wezwanie, nawet jeśli wydaje nam się, że prowadzi nas ono "pod prąd" powszechnej opinii i mody. Współcześni pielgrzymi na Camino Ignaciano doświadczają tego samego zjawiska, co Ignacy. Idąc w kierunku Manresy, będziesz mijał wielu pielgrzymów zmierzających w przeciwnym kierunku, w kierunku Santiago. Często zobaczysz charakterystyczne żółte strzałki Camino Santiago wzdłuż pobocza drogi; strzałki będą skierowane w przeciwną stronę niż twoja własna droga do Manresy. Ignacy szukał innego horyzontu niż oni, i być może ty również będziesz do tego powołany. Ignacy spędził wiele miesięcy w Manresie, często mieszkając w prymitywnych, naturalnych jaskiniach nad rzeką, dziś upamiętnionych w kaplicy zwanej La Cueva. W swojej Autobiografii napisał o wielu spostrzeżeniach na temat duchowości, jakie uzyskał w Manresie, że Bóg zdawał się go tam uczyć w sposób, w jaki cierpliwy nauczyciel uczy małe dziecko. Być może ty znajdziesz podobne oświecenie w Manresie lub na swojej drodze. Ignacy opuścił Manresę, kierując się ostatecznie do Jerozolimy. Ale w jego pielgrzymce nie chodziło o miejsce geograficzne, lecz o nawiązanie osobistej relacji z Jezusem i o poczucie powołania do służby Jezusowi. Pielgrzymi lubią powtarzać stare powiedzenie: "Każdy ma coś do nauczenia się na Camino". Nikt nie jest w stanie przewidzieć, co ty sam zyskasz dzięki swojej pielgrzymce, ale jedno jest pewne. Jeśli wyruszysz w drogę z otwartym i hojnym duchem, otrzymasz również hojnie. Powodzenia!
 
 
Zachęcam do udostępniania na swoich mediach społecznościowych!
Jeżeli masz jeszcze chwilę czasu, PROSZĘ, przeczytaj:  Walcząc z czerniakiem złośliwym

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

23 etap. El Palau d’Angesola - Verdú.

23 etap. Medytacja.

1 etap dodatkowy. Manresa-Terrassa.